Wyniki z Teresina i Iwano-Frankiwska

15 kwietnia 2013

Tylko jeden medal udało się zdobyć zawodnikom Sekcji Zapaśniczej Stal Rzeszów, podczas zawodów rozegranych w ubiegły weekend.

Na zawody o Puchar Mazowsza w Teresinie trener Rafał Kuryj zabrał trzech młodych zawodników – Jeremiego Plesnara, Daniela BudykęKamila Barłowskiego. Z trójki młodych rzeszowian najlepiej spisał się Kamil Barłowski, który jako jedyny zdobył brązowy medal, doznając tylko jednej porażki z zawodnikiem ze Zbaraża – Andrijem Zheznyakiem. Trzecie miejsce w kategorii 28kg Kamil zapewnił sobie odnosząc zwycięstwo z trzy lata starszym Tomaszem Kamińskiem z KS Koronowo.
 
teresin3
 
Do zdobycia medalu niewiele zabrakło Danielowi Budyce, który po zwycięstwach nad Vadimem Babilskinem z Litwy oraz Patrykiem Ciurzyńskim z LKS Mazowsze Teresin uległ w walce o trzecie miejsce innemu zawodnikowi gospodarzy – Adrianowi Wagnerowi. Biorąc pod uwagę rangę zawodów, zarówno  Kamil Barłowski, jak również Daniel Budyka mogą być zadowoleni z osiągniętego rezultatu, choć niedosyt na pewno pozostanie. Najgorzej z trójki rzeszowian spisał się Jeremi Plesnar, który zajął odległą – 17 lokatę. Jeremi przegrywając z 4 lata starszym Dominikiem Dziewiorem ze Slavii Ruda Śląska odpadł z turnieju po pierwszej walce. Należałoby dodać, że Jeremi startował w najtrudniejszej grupie z zawodnikami o 3-5 lat starszymi. Nie dziwi więc fakt, że zajął miejsce w końcu stawki, ponieważ na tym etapie tak duża różnica wieku przekłada się bezpośrednio na siłę, umiejętności i doświadczenie zawodników. VIII Międzynarodowy Turniej o Puchar Mazowsza Młodzików, w którym udział wzięło 178 zawodników z 23 klubów zapasnicy z Rzeszowa ukończyli na 13 miejscu w klasyfikacji drużynowej.

 

Zawdów w Iwano-Frankiwsku nie będą dobrze wspominać kadeci z naszej sekcji, bowiem żadnemu z nich nie udało się wygrać walki. Zapaśnicy z Rzeszowa przegrywali swoje walki z rywalami, których pokonywali niejednokrotnie na innych turniejach, jednak na zawodach w Iwano-Frankiwsku doznawali porażek spowodowanych błędami taktycznymi i dekoncentracją, mając praktycznie pewna wygraną w kieszeni. Rozgoryczenia po turnieju nie krył trener Sebastian Maczuga. Mateuszowi Nowakowi, Kamilowi Kościółkowi, Jakubowi Mendrali i Łukaszowi Grzybowskiemu nie pozostaje nic innego jak wyciągnąć wnioski, ciężko trenować i dobrze się przygotować do następnych zawodów, aby wpadki takie jak w Iwano-Frankiwsku nie miały miejsca.